Pokerowy świat zaczyna powoli dzielić się na dwa światy. Świat pokerowych stolików wirtualnych i wielbicieli spotkań face to face. Czy są jakieś różnice ?

Może zaczniemy od podobieństw. Nadal gramy w tą samą grę, nadal dostajemy dwie karty do reki, nadal licytujemy i wykładamy na stół zarówno ten wirtualny jak i ten z zielonym pokerowym suknem flop, turn i River. I co dalej ?

Dalej możemy na siłę doszukiwać się jakiś podobieństw, są telle zarówno w grze live jak i online, co prawda innego rodzaju ale niektóre podobne, jak chociażby wielkość sizingu na poszczególnych ulicach. I czy coś więcej ? Może jeszcze by znalazł podobieństwa, ale jednak róznic mamy więcej.

Zacznijmy od najważniejszej – ilości rozdań rozgrywanych na godzinę. Siedząc w domu i grając na wirtualnym stole jesteśmy w stanie grać na więcej niż jednym stole. Najlepsi grinderzy, jak chociażby nasz Rado są w stanie grać jednocześnie na pięćdziesięciu stołach. Jest to prostu porażające. W grze live rzadko się zdarza by pozwolono Ci grac na chociażby dwóch. Przelicz to na ilość rozdań jakie będą rozgrywane przez godzinę a da ci to wymierny wynik finansowy. W grze online dolary płyną.

Jednak gra live ma swoje plusy, które nigdy nie przegrają z grą online. Gra twarzą w twarz i emocje jakie temu towarzyszą, powodują, że czujesz się po ludzku. W Internecie grasz jak automat jesteś maszynką do zarabiania pieniędzy. Live to emocje, to trzęsące się ręce, to szczególne tricki drobne sygnały, których ciało przeciwnika nie kontroluje. Czasami drobny gest, delikatny ruch ręki, głowy, powieki decyduje o tym, ze góra żetonów wędruje do drugiego gracza. To jest właśnie poker w pełnym znaczeniu tego słowa.

Live to również sława i pieniądze, telewizja i wywiady. Kobiety wino śpiew, drogie hotele, kibice – tego nigdy nie będzie w Internecie, nawet jak naszym towarzyszem będzie pomocny Holdem Manager czy pokerprolabs.